O autorze
Od kilkunastu lat zajmuję się zagadnieniami związanymi z funkcjonowaniem państw i społeczeństw, a także zachodzącymi między nimi relacjami. Napisałem na te tematy dwie książki (jedną z kolegą) i kilkadziesiąt artykułów.

Ten blog powstał po to, aby móc podzielić się informacjami i przemyśleniami z różnych dziedzin. Będzie trochę o stosunkach międzynarodowych, o dziennikarstwie, o kulturze i o historii. Będę pisać o sporcie i o naszej przyrodzie. Czasem zrecenzuję ciekawą książkę. Nie będzie partyjniactwa i doktrynerstwa, bo ich nie lubię. Będę chciał pokazywać wyższość tego, co łączy, od tego, co dzieli.

Salut

Salutowanie to powszechnie stosowany w służbach mundurowych gest pozdrowienia lub oddania honorów. Ma niezwykle długą i barwną, opartą na mitologii tradycję. W Polsce salutuje się w różnych służbach i formacjach w sposób jednolity, ale za to unikalny w skali świata: dwoma palcami przykładanymi do daszka czapki. Skąd wziął się ten wyjątkowy i na swój sposób dziwaczny obyczaj?

Powszechnie przyjmuje się, że gest salutowania wywodzi się z czasów rycerskich, gdy spotykający się rycerze odsłaniali ręką przyłbicę, by pokazać, że nie mają wrogich zamiarów. Z mitologii znany jest tzw. salut rzymski, w którym wyprostowane prawe ramię rzekomo podnoszone było do przodu, prostopadle do ciała. Tak naprawdę nie wiemy jednak, w jaki sposób pozdrawiali się żołnierze rzymscy. Gest upowszechnili w XX wieku włoscy, niemieccy i hiszpańscy faszyści, chętnie odwołujący się do rzymskiej mitologii. Faktem jest, że współcześnie, w różnych krajach salutuje się w różny sposób: pełną dłonią, do czapki lub do odkrytej głowy, prawą lub lewą dłonią. Ułożenie dłoni i palców może różnić się nawet w obrębie jednego kraju. W Polsce salutuje się w różnych służbach i formacjach w sposób jednolity, ale za to unikalny w skali świata: dwoma palcami przykładanymi do daszka czapki.



Niewiele wiadomo o tym, w jaki sposób oddawano w Polsce honory wojskowe przed XIX wiekiem. Najprawdopodobniej były to honory zbliżone do sposobów powitania i okazywania szacunku w „cywilnym” życiu, wyrażone zdjęciem nakrycia głowy, ukłonem lub skinięciem ręki. W 1790 roku wprowadzony został zwyczaj salutowania bez broni lewą ręką przez przykładanie dłoni z wyprostowanymi palcami do czoła nad lewym okiem. W Księstwie Warszawskim (1807-1815) przyjęto sposób salutowania na modłę francuską, tj. otwartą prawą dłonią. Oficerowie w kapeluszach, jeśli nie stali w szeregu, zdejmowali kapelusze. W 1815 roku w Królestwie Polskim (tzw. Kongresówce) wydane zostało zarządzenie Sztabu Głównego, w którym zawarty był nakaz oddawania honorów wojskowych na wzór stosowany w ówczesnej armii carskiej: przez przyłożenie prawej dłoni do kapelusza, noszonego rogiem naprzód, zarówno pieszo jak i konno. Przy noszeniu kapelusza rogiem w bok, pieszo należało salutować lewą ręką, konno zaś - prawą, ponieważ lewa ręka trzymała cugle. Co ciekawe, właśnie w tym okresie w armii carskiej po raz pierwszy pojawia się usankcjonowany regulaminowo sposób salutowania dwoma palcami.

W okresie zaborów Polacy służyli w różnych armiach: francuskiej, rosyjskiej, pruskiej, austro-węgierskiej… W każdej z nich obowiązywały inne sposoby oddawania honorów wojskowych i inne wzorce do naśladowania. Wydaje się, że I wojna światowa i odzyskanie niepodległości przez Polskę były okresem przełomowym dla upowszechnienia się salutowania dwoma palcami w wojsku polskim jako gestu patriotyzmu, a także podkreślenia narodowej tożsamości i odrębności. Sposób ten został usankcjonowany prawnie w odrodzonej Rzeczpospolitej już w 1921 roku.



W II Rzeczypospolitej żołnierz salutował podnosząc krótkim ruchem prawą rękę i przykładając palec wskazujący do wierzchu daszka czapki nad prawym kątem prawego oka. Palec średni wyciągnięty za wskazującym. Inne palce złożone na dłoni kciukiem lekko przyciśnięte. Dłoń odwrócona ku przodowi łokieć skierowany nieco w dół i na prawo w skos. Lewa ręka nieruchoma. Po salutowaniu żołnierz zwraca głowę na wprost i energicznym ruchem opuszcza rękę w dół. Obecnie salutuje się w podobny sposób, ale opisany nieco bardziej precyzyjnie: W miejscu, w nakryciu głowy i bez broni żołnierz salutuje w postawie zasadniczej. Z chwilą zbliżenia się przełożonego na trzy kroki zwraca głowę w jego stronę ("frontuje" oraz wykonuje zwrot głowy) i podnosi szybkim ruchem do daszka czapki (obrzeża hełmu, beretu, furażerki) prawą rękę tak ułożoną, aby przedramię i dłoń oraz złączone palce - wskazujący i środkowy - tworzyły linię prostą; pozostałe palce dłoni są złożone i przyciśnięte kciukiem. Wystającą część palca środkowego przykłada - od strony palca wskazującego - do brzegu daszka czapki (do obrzeża hełmu, beretu, furażerki) nad kątem prawego oka; dłoń jest zwrócona ku przodowi, łokieć zaś skierowany w dół i na prawo w skos. W analogiczny sposób salutują też strażacy i policjanci, a nawet kolejarze, harcerze i członkowie różnych organizacji paramilitarnych.

Skąd w ogóle wziął się obyczaj salutowania dwoma palcami? Geneza polskiego sposobu salutowania nie jest w pełni wyjaśniona, w dużej mierze opiera się na legendach lub przypuszczeniach. Szkoły są więc różne. Pierwsza, najbardziej romantyczna i popularna, mówi o ciężko rannym adiutancie jednego z polskich dowódców wojen napoleońskich lub Powstania Listopadowego, który poszarpaną szrapnelem dłonią z urwanymi palcami właśnie tak oddał honory, złożył przełożonemu meldunek, po czym umarł. Jego dowódca (według różnych wersji miał to być książę Józef Poniatowski lub generał Józef Chłopicki), na pamiątkę gestu podkomendnego zarządził, że odtąd w taki sposób mają być oddawane honory wojskowe. Druga szkoła nawiązuje do wspomnianych już tradycji rycerskich - dwoma palcami nasze rycerstwo uchylało przyłbicę. Trzecia stanowi, że wewnętrzna strona dłoni zwrócona do osoby, której oddawany jest honor, jest chrześcijańską oznaką przyjaźni. Czwarta szkoła głosi, że jest to po prostu przejęta przez wojsko skrócona forma zdejmowania kapelusza. Jest jeszcze piąta opcja, że była to zwyczajowa forma pozdrowienia się konnych jeźdźców, dla których inny sposób powitania lub oddania szacunku byłby trudny. Jeszcze inna fama głosi, że jeden palec salutującej dłoni symbolizuje „honor”, a drugi „ojczyznę”…

Tak więc, jest z czego wybierać. Jednak wspólną dla genezy polskiego sposobu salutowania jest ciekawostka, dlaczego budzi on zdziwienie, a nawet złość u żołnierzy innych armii. I tak, na Wyspach Brytyjskich pokazanie dwóch palców do dziś jest gestem poniżenia lub pogardy, co rzekomo związane jest z tradycją wywodzącą się z czasów Wojny Stuletniej (XIV-XV w.). Według legendy, angielscy łucznicy pokazywali francuskim rycerzom dwa palce, którymi następnie napinali cięciwy swych łuków i strzelali do nich. Zazwyczaj skutecznie, co pokazywało wyższość grotów angielskich strzał nad francuskimi zbrojami. W odwecie Francuzi wziętym do niewoli angielskim łucznikom obcinali właśnie dwa palce, by nie mogli oni więcej strzelać z łuku. W czasie II wojny światowej dwoma palcami salutowały brytyjskie zuchy (tzw. Club Scouts). Służący na Wyspach Polacy, nie chcąc niepotrzebnie obrażać co bardziej drażliwych żołnierzy brytyjskich, niekiedy przejmowali więc brytyjski sposób salutowania. Analogicznie było w I Armii Wojska Polskiego, w której zazwyczaj salutowano po polsku. Niektórzy oficerowie preferowali jednak rosyjski sposób oddawania honorów wojskowych (pełną dłonią).



Namiestnik Kongresówki wielki książę Konstanty Romanow podobno mawiał, że Polacy salutują dwoma palcami i zaciśniętą dłonią, bo trzymają w niej przygotowany do rzutu przeznaczony dla niego kamień. Salut dwoma palcami upamiętnili w swoich obrazach wybitni polscy twórcy XIX wieku: Wojciech Kossak, Stanisław Wyspiański, Jan Bogumił Rosen czy Jan Nepomucen Lewicki. Nie warto więc obśmiewać obyczajów, które na pierwszy rzut oka wydają się być zabawne, dziwaczne lub niepraktyczne. W tym przypadku polski sposób salutowania to ważny symbol, który winien zbliżać i jednoczyć. Niezależnie od swej prawdziwej genezy, to nasz rodzimy symbol walki, poświęcenia, oddania i patriotyzmu, tożsamości i gotowości do walki o niepodległą ojczyznę. To element naszej historii, taki nasz znak „V” – znak zwycięstwa. I jako taki powinien być zdecydowanie bliżej poznany.




Korzystałem z:
Historyczny rodowód polskiego ceremoniału wojskowego, opracowanie zbiorowe pod red. Leonarda Ratajczyka, Warszawa, 1981;
Regulamin Piechoty - Musztra - wydanie 1921;
Regulamin musztry Sił Zbrojnych RP (Szt. Gen. 1427/94).
Trwa ładowanie komentarzy...